niedziela, 10 marca 2013

11.P.S. Anyway that dress was ugly...




Rano, gdy Lou odstawiał nas do szkoły, siedziałam z tyłu, tępo wpatrując się w krajobraz za oknem. Dziewczyny jak zwykle paplały o czymś, a Lou zerkał na mnie w lusterku. Samochód zatrzymał się na szkolnym parkingu, a my jak zwykle wyskoczyłyśmy z samochodu. Rzuciłyśmy krótkie "cześć" Louisowi i ruszyłyśmy w stronę szkoły. Na parkingu było już mnóstwo osób. Gdy byłam już w połowie drogi do drzwi szkoły poczułam jak ktoś łapie mnie za nadgarstek. Podskoczyłam jak oparzona. Odwróciłam się... Przede mną stał Lou, który wyglądał jak młody bóg. Objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
- Wikuś, kochanie... Co się dzieje?
- Nic... Ja po prostu mam taki mętlik w głowie... Nie wiem, czy potrafię tak dalej...
- ciii... - uciszył mnie, kładąc palec na moich ustach - nie przejmuj się teraz, będzie dobrze...
- ale Lou...
- porozmawiamy w domu dobrze?
- Dobrze...
- a teraz miłego dnia - uśmiechnął się słabo.
- i nawzajem... - zdołałam z siebie wykrztusić. Chłopak pochylił się i złożył na moich ustach delikatny pocałunek. Był to chyba nasz najkrótszy pocałunek, bo Lou od razu się odsunął zanim ktokolwiek zdarzył wyciągnąć telefon i zrobić nam zdjęcie. Tak widziałam, że ludzie do tego zmierzali.
- kocham Cię - szepnął. Poczułam ukłucie w sercu, Niall miał racje... Po co ja mu dawałam szanse?

- wiem - bąknęłam i pobiegłam w stronę dziewczyn.
- No, no, no Wiki... Właśnie całowałaś się z moim bratem na oczach całej szkoły - odezwała się Lottie.
- Wiem mnie tez to nie cieszy... Chodźmy już na te głupie lekcje. Do zobaczenia na matmie - powiedziałam i ruszyłam w stronę klasy, w której miałam lekcje francuskiego. Tak to był jedyny moment dnia, w którym byłam sama, bo Lottie chodziła na hiszpański, a Zuzia i Fizzy na niemiecki. Jak zwykle przycupnęłam  na swoim stałym miejscu pod oknem i wpatrywałam się w czerwcowy krajobraz parku, który było stąd widać. Usłyszałam kroki, a potem jak ktoś odsuwa krzesło obok, potem siada i znowu je przysuwa.
- Hej Wiki - odezwał się.
- Hej Nick- odparłam, odwracając się w jego stronę.
- Słyszałem, że wywołałaś dziś małe poruszenie na parkingu... - odezwał się tym swoim głębokim ciepłym głosem.
- nie wiem, o co ci chodzi...
- przecież sam widziałem, poszłaś sobie w ślinkę z Tomlinsonem...
- Proszę, nie przypominaj mi o tym... To jego sprawka.
- No w sumie na zbyt zadowoloną nie wyglądałaś...
- bo nie byłam zadowolona...
- czyli Tomlinson się nie postarał? Wiesz, ja tam bym się bardziej postarał - poruszył znacząco brwiami za co oberwał ode mnie w ramię, a potem zaczęliśmy się śmiać. No bo on miałby się ze mną całować? Dobry żart... A właśnie! Zapomniałam przedstawić Nicka... A wiec mój kochany pamiętniczku poznaj Nick'a Devine. Chłopak jest wysoki, przystojny, ma piękne czekoladowe oczy, skryte za granatowymi RayBannami, a na czoło opada mu czekoladowa grzywka. Nosi aparat na zęby i ma dusze artysty. Szykuje się na architekturę. Powiedziałbyś pamiętniczku, że to facet ideał... Tak to zdecydowanie byłby facet ideał gdyby nie jeden tyci, tyci szczegół. Nick jest gejem. Skoro już wiesz z kim mamy do czynienia pozwolisz, ze wrócę do historii
-ty byś się postarał coś wątpię...
- a kto mówi, ze całowałbym się z tobą a nie z Tomlinsonem...
- co chcesz mi ukraść chłopaka?
- To Twój chłopak?!
- no tak jakby... Ale jak chcesz mogę ci go odstąpić, tylko nie wiem, czy jego fanki bedą z tego faktu zadowolone...
- one mnie nie obchodzą... A z reszta czemu chcesz mi go odstąpić?! Coś się stało?!
- Wiesz... Ja muszę z nim zerwać...
- a to czemu?
- bo... Ja kocham kogoś innego...
- no tak... Nie ma sensu w to brnąć, jeśli bardzo będzie cierpiał to z przyjemnością się nim zajmę
- co to za pogaduchy? Wracać do pracy!!!- z nikąd pojawiła się nasza nauczycielka od francuskiego.
- est-ce que vous voulez aller au cinema avec moi? - Nick miał świetny akcent, gdy mówił po francusku
- Je suis desolée... J'ai un cours de dance... - nauczycielka odeszła.
- to pogadamy potem... - zakończyłam nasza rozmowę i wróciliśmy do ćwiczeń. Matematyka, angielski i biologia minęły mi na... Pisaniu pamiętnika, mało brakowało, a pan Evening by mnie przyłapał!!! Ale udało mi się przetrwać do Lunchu. Siedziałyśmy sobie z dziewczynami przy stoliku i jadłyśmy jakieś pyszności gdy tu nagle widzę Nicka biegnącego w naszą stronę i wymachującego jakąś Gazeta.
- Wiki!!! Musisz to przeczytać!!! - zawołał zdyszanym głosem, opadając na puste krzesło - strona ósma! 

- coś się stało? - spytała Zuzia.
-Po prostu czytajcie! - drżącą ręka otworzyłam gazetę i pierwsza rzeczą, która rzuciła mi się w oczy był gigantyczny tytuł: "Louis Tomlinson przyłapany na randce!!!"
- co to jak oni tak mogą?!
- czytaj dalej... - polecił, a ja przełknęłam sline i zaczęłam czytać na głos:
- Jak wszystkim wiadomo One Direction zasłużone wakacje, po produktywnej trasie koncertowej i nagraniu nowej płyty, spędza w Doncaster - rodzinnym mieście Louisa Tomlinsona(21l.) Myśleliśmy, że zaszyją się gdzieś i nie będzie żadnych nowinek na ich temat, lecz na świeże informacje długo nie musieliśmy czekać. Otóż to zespół jest ostatnio często widywany w towarzystwie sióstr Tomlinsona i dwóch tajemniczych dziewczyn. Źródło podaje, że są to koleżanki Lottie i Fizzy ze szkoły. Jednakże nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że w ten weekend Louis został przyłapany na randce z jedną z nich!!! Zostali przyuważeni w miejscowym parku, podczas gdy przechadzali się pojąć shaki. Nie ma to jak zabrać dziewczynę na wymyślonego przez siebie Shake'a Tomlinson! Para nie szczędziła sobie uczuć... Trzymali się za ręce i całowali... Czyżby Louis znalazł sobie wreszcie ukochną i kim jest jego piękna wybranka? Podnoszą się głosy, ze to kolejna dziewczyna, która leci na ich pieniądze i sławę... Czy to możliwe? podobno dziewczyna próbuje na wszystkie fronty. dzień wcześniej widziano ja w tym samym parku z innym członkiem tego sławnego boy'sbandu Niallem Horanem(19l.).
A jak jest na prawdę? Z pewnością się tego dowiemy!!!
- skończyłam czytać, a środku coś się zagotowało. Spojrzałam na zdjęcia, które towarzyszyły artykułowi. Były jak idę z Lou trzymając się za ręce, jak się całujemy i jak leżymy na trawie.. Dla kontrastu było tez zdjęcie moje i Nialla jak się do niego przytulam.
- jak do cholery mógł ktoś coś takiego napisać?!
- spokojnie Wiki... Oni szukają pierwszej lepszej okazji żeby wszelkie sensacyjki ujrzały światło dzienne. Dobrze, że przynajmniej napisali prawdę - uśmiechnęła się Lottie.
- ale ty nie rozumiesz! I tak sprawa już za daleko zaszła! Teraz będę miała na karku nie tylko Louisa ze złamanym sercem ale i rozwścieczone Directioners!!!
- jak to ze złamanym sercem? - zdziwiłam się Zuzia.
- Normalnie... Nasz związek nigdy nie będzie miał przyszłości, nie mogę tego dłużej ciągnąć...
- No to masz kiepsko kochana - skwitowała Fizzy. Fajnie się wpakowałam, nie pamiętniczku??? Reszta dnia minęła szybko, a ja pobiegłam do domu, gdzie zastałam Louisa czytającego dzisiejszą gazetę.
- Lou... Musimy porozmawiać.. I to już -powiedziałam,  wyszłam tylnymi drzwiami do ogródka i usiadłam na ławce w altanie. Po chwili dołączył do mnie Lou.
- Widziałaś dzisiejsza gazetę? - spytał. Pokiwałam głową - przepraszam powinienem był w tedy myśleć i się tak nie zachowywać, albo chociaż postarać o dobry kamuflaż. Obiecuje ci, że to odkręcę...
- Lou nawet nie chodzi o to. Gazeta to Gazeta, nie obchodzi mnie to co tam piszą. Chodzi o to, że... Ja tak nie potrafię...
- Nie rozumiem...
- Louis ja po prostu nie umiem oszukiwać siebie i Ciebie... Spójrzmy prawdzie w oczy, nie umiem udawać miłości... I może na początku byłbyś ze mną szczęśliwy, ale nie jestem w stanie pokochać Cię tak, jak na to zasługujesz! Zasługujesz na kogoś lepszego... Kogoś, kto się zaopiekuje twoim sercem i odda ci swoje, moje już jest daleko stad...
- Aż trudno uwierzyć, ze to mówię, ale rozumiem Cię. Widzę te różnice w tym, jak patrzysz na mnie, a jak na niego... I zdałem sobie sprawę, że na mnie tak nigdy nie spojrzysz... Ze nie uszczęśliwię Cię do tego stopnia, bo sam kontakt cielesny szczęścia i miłości nie daje. Może znowu się w kimś zakocham i może tym razem będę miał szczęście... Ale powiem ci, że nie żałuje tych ostatnich czterdziestu ośmiu godzin. Może bije rekord w długości trwania związków, ale zdecydowanie były to najlepsze dwie doby mojego życia.
- no było całkiem przyjemnie... I obiecuje ci znajdę ci piękna dziewczynę!
- a ja zmotywuje Nialla do działania, bo on się chyba już poddał..
- co??? Coś ty powiedział??? - czy on... Jak to się poddał? I jakie działanie, bo chyba nie...
- ja nic nie mówiłem. Pozwolisz, że Cię pocałuję, by zapamiętać smak Twoich ust... - ja skinęłam głowa i chłopak delikatnie się pochylił i pocałował. Myślałam, że to nasz ostatni pocałunek… Potem uśmiechnął się i odszedł, a mi w głowie wciąż brzmiały jego słowa "zmotywuję Nialla do działania, bo on chyba już się poddał" ale jak to tak? W jakim sensie się poddał? Czy może ja mu się... Nie... To nie możliwe...
W niepewności przetrwałam resztę tygodnia w końcu nadszedł piątek - dzień balu. Nauczyciele nam odpuścili szkole, wiec siedziałyśmy z dziewczynami w łazience i szykowałyśmy się. Ja nie musiałam się więcej martwić Louisem i byłam w wyśmienitym humorze. Około siedemnastej miałyśmy gotowe makijaż, fryzury i zaczęliśmy zabierać się za ubieranie w sukienki. Wtem usłyszałam krzyk Lottie. W pośpiechu wybiegłam z łazienki.
- co się stało? - zawołałam naraz z Zuzią. Blondynka drżącymi rękami uniosła w gore kawałek materiału, pociętego w strzępy, który kiedyś był jej sukienką na bal. Obok zobaczyłam kawałek kartki, chwyciłam ja do ręki i przeczytałam na głos:
- Mam nadzieje, że zabawa się uda Wiki, to za to, że Niall odszedł przez Ciebie.
 Demi
P.S. Ta sukienka i tak była brzydka!

Ktoś tu chyba pomylił sukienki… następnym razem bardziej się postaraj Demi…
- jak ona mogła?! - wydarła się Lottie na pół domu. Po chwili w drzwiach pojawili się Hazza, Lou i Nialler.
- coś się stało siostra? - spytał Louis. Dziewczyna uniosła strzępki turkusowego materiału, a w jej oczach pojawiły się łzy, chłopak podszedł so niej i ją przytulił.

- dobra... Hazz zabierz Lottie szybko do sklepu, a ty siostra nie płacz! Będzie dobrze! - zarządził, a Harry złapał zrozpaczoną Lottie za nadgarstek i pociągnął ją na zewnątrz.
- jak to się stało? - spytał Niall. Bez słowa podałam mu liścik od Demi. Czy mi się zdaje, czy czytając go, zarumienił się?
- Ta pieprzona Demi!!! Ja ją chyba przerobie na mielonkę! Lou wychodzę! - oznajmił i ruszył do wyjścia. Ja nie ogarniam tego człowieka. No nic trzeba było się zając przygotowaniami do balu....


--------------
hejka! 
Mam nadzieję, że zasypiecie mnie komentarzami, bo uwielbiam je czytać
następny rozdział w krótce... jak myślicie, co się dalej stanie?

74 komentarze:

  1. Ten tez jest ciekawy (: co tam ze mam jutro 2 kartkowki.. :p Lottie jest sliczna! Demi jest TU glupia, ale ogolem ja lubie :D A ja juz njr ogarniam z kim Wiki jest. Ona kocha Nialla tak? Chce wiecej! I mozesz dodac tez na dirctionowym zyciu :) kc <3 z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiec tak... Wiki kocha Nialla, a była z Luisem przez dwa dni ^^ ale to jeszcze nie koniec sprawy z Lou, bo potem sie baaaardzo pomiesza... Tak wiec aktualnie Wiki jest wolna i zakochana w Niallu
      I tez uważam, ze Lottie jest śliczna <3 a to juz koniec Demi w tym opowiadaniu... Chyba ale bedą sie pojawiały nowe postaci

      Usuń
  2. Kocham ten roździął czekam na następny!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a za co go kochasz, jeśli można wiedzieć?

      Usuń
  3. Świetny rozdział! Powiadasz że coś się pomiesza? Czy to będzie zupa dla Niall'a? :D
    Wiem, głupia jestem :P Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa dla Nialla Może sie pomieszac swoją drogą ale to nie to będzie główna przyczyna namieszania... Gdyby to tylko była sprawia zupy Nialla... To było by prościej ale nie miałabym o czym pisać...

      Usuń
  4. haha super :D Ej a w jaki sposób Demi pocięła sukienkę Lottie? Ona im do domu weszła?? :C I nie powinna była to zrobić z sukienką Wicki jeśli już w ogóle chciała się zemścić? Oprócz tego rozdział super :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ta wariatka pociela ja wcześniej jak tylko zerwala z Niallem, a sukienki pomyliła O.o tak to bywa z niezrownowazonymi psychicznie osobami... c;

      Usuń
    2. haha :D a ty Wiktoria lubisz Demi (w realu nie w opowiadaniu ;))?

      Usuń
    3. Osobiście zawsze lubiłam Demi ale zrobiłam z niej złą postać, bo delikatnie denerwuje mnie to, że przyjaźni sie z Niallem... Po prostu jestem zazdrosna o mojego przyszłego męża... Juz sobie wyobrażam to jak sie uprze żeby zaprosić na ślub swoją przyjaciółkę Demi... Mój ślub z Niallem, a na nim wyszczerzyla Demi??? Pfff

      Ale kiedyś Ją bardzo lubiłam wiesz... Faza na cało rock jakieś piec lat temu jonas brothers i Demi to uwielbialam i nadal lubię ale to nie to samo co 1D a Demi... Często chciałabym być na jej miejscu ładna, zdolna, przyjaźni sie z Niallem tylko z takim wyjątkiem, ze gdybym była nią to juz bym wyrwała Horanka *_*

      Usuń
    4. haha no tak ;D a słyszałaś o tej dziewczynie, która napisała do bravo, że się zakochała w Niallu?

      Usuń
    5. nie... dzieci nie mają co robić... ja tu szykuję plan jak poznać mojego meza a nie po poradę do bravo będę pisać pfff ^^ jak się ujawnisz, kim jesteś, to cie zaprosze na nasz ślub C:

      Usuń
    6. haha wolę się nie ujawniać ;D oj jak Niall będzie brał ślub to na pewno przyjdę :3 wtedy mnie poznasz :D

      Usuń
    7. z przyjemnością Cię poznam :D

      Usuń
    8. ja Ciebie też chciałabym poznać :) wyglądasz na miłą i fajną osobę :3 Jak chcesz to mogę się jakoś podpisywać, żebyś mnie rozróżniała ;) Albo założę sobie konto..

      Usuń
    9. o tak możesz założyć konto i wkleić jakąś fajną ikonkę i zacząć obserwować mojego bloga, to wtedy będę wiedziala z kim mniej więcej piszę, a teraz to jesteś dla mnie anonimem... równie dobrze możesz być 40 letnim pedofilem... Powinnam się bać? O.o

      Usuń
    10. haha nie nie musisz się bać ;D jestem młodsza o rok :P

      Usuń
    11. Kad wiesz ze jesteś młodsza? Nie wiesz ile mam lat!

      Usuń
    12. Haha wiem, chodzę z Tobą do szkoły ;)

      Usuń
    13. Zaczynam sie bać... A rozmawiamy czasem ze sobą na przerwach?

      Usuń
    14. Nie masz czego się bać i tak mnie nie kojarzysz, bo jestem niska i mało zauważalna :/ :D

      Usuń
    15. A może byś mi sie ujawniła w szkole to byśmy sobie pogadaly

      Usuń
    16. hah no mogę, tyle, ze ja w szkole jestem inna :(

      Usuń
    17. W sumie to nic dziwnego, bo każdy jest trochę inny w internecie :)

      Usuń
    18. Dobra, ale tak ogólnie to mam już bloggera, więc nie będę anonimem :)

      Usuń
    19. hah, to i ja się przyznaję- też znam cię ze szkoły, stąd wiem jaki masz płaszczyk. Też mnie nie kojarzysz (a może jednak... ale raczej nie). Na początku roku pytałam cię o bloga, ale pewnie nie pamiętasz... Też jestem o rok młodsza i na dodatek chodzę ze Zwiedzającą do klasy. A tak oprócz tego to pisałam dziś z tb konkurs w sali... jak ci poszedł?

      Usuń
    20. hhahaha <3 Wika będzie się nas bać :(

      Usuń
    21. miejmy nadzieję, że nie... :D

      Usuń
    22. Juz sie boje... Posiadasz ze pisalas konkurs w sali ze mną? Zaczynam sie bać ze ludzie ze szkoły znają chore wymysły redaktor naczelnej twardziela, które powastaja o 3 w nocy... A jaki macie profil klasy? I co według was powinno stać sie dalej w opowiadaniu?

      Usuń
    23. deutsch <3 haha co powinno być dalej- to zbyt skomplikowane, w sumie to był dobry pomysł na gadanie na rekolekcjach :D

      Usuń
    24. Ale Wika spoko, wydaje mi się, że mało osób wie z naszej szkoły o Twoim blogu... przynajmniej my nikomu nie mówiłyśmy ;D

      Usuń
    25. Hahaha, a to jest takie śmieszne, że Wika nie wie kim jestem :*

      Usuń
    26. A oprócz tego naprawdę nie wiem co może być dalej.. Mam pewne przypuszczenia, o których już Ci kiedyś pisałam ;)

      Usuń
    27. Ty się panno Niewiem ogarnij <3 :D A jakby ktoś do Ciebie pisał z naszej szkoły, a ty byś nie wiedziała kto to??? :D hahaha <3

      Usuń
    28. Ale pani redaktor, bardzo mój komiks okropny? ;)

      Usuń
    29. Niemce wy.... i tak Was odnajdę :P to mnie przeraża, bo macie nade mną przewagę... ale i tak się dowiem, kim jesteście moje drogie!!! I na prawdę gadałyscie o tym na rekolekcjach? Ja tam sobie czytałam Białoszewskiego Pamietnik z powstania warszawskiego ^^ trzeba było mnie zawołać, to może bym od was nabrała jakiś ciekawych pomysłów a nie...

      Usuń
    30. NIEEEEEEEEEEEEEE WIERZĘ!!!! TO TY!!! KOMIKS... głęboki.... właśnie tutaj ogarniam twardziela i mam dylemat,,, Twój głeboki komiks czy sudoku

      Usuń
    31. Ale ja moja Zwiedzająca Melu wiem wszystko... :*
      Dobra, ta rozmowa jest już bezsensowna, szczególnie, że Wika już wie kim jestem :D

      Usuń
    32. moim zdaniem obydwa... ;)

      Usuń
    33. zawsze mogę udawać, że nie wiem ;) i powiem Ci, że nie ma miejsca na dwie rzeczy... i nie wiem, kim jest Zwiedzająca...

      Usuń
    34. huehuehue to niech tak zostanie :)

      Usuń
    35. owszem niech tak zostanie, a nie opowiedziałyście, czy na serio o tym rozmawiałyście na rekolekcjach? jakieś ciekawe wnioski?

      Usuń
    36. na serio ;D moim zdaniem to Niall będzie mężem Wiki :3 :D ale nie wiem co sądzi Marysia

      Usuń
    37. To uroczo <3 u mnie koleżanki nie są tak gadatliwe na ten temat... i mężem to sobie może i będzie, a może nie, ale po drodze jeszcze długa droga i na razie napisałam tak, że jest więcej Louisa... ale w przyszłym rozdziale będzie coś dla zwolenników Nialla

      Usuń
    38. huhuhu wiesz może dlatego tak sądzę, bo osobiście najbardziej lubię Niall'a, co nie znaczy, że Louisa nie, bo lubię ich wszystkich tylko no.. hah :D

      Usuń
    39. Ja osobiście też najbardziej lubię Nialla, ale opowiadanie to opowiadanie ;)

      Usuń
    40. No tak wiem ;) A kiedy wstawisz następny rozdział?? :)

      Usuń
    41. wystarczy, że kiedykolwiek pojawiłaś sie na redakcji i zobaczyłaś jak się jaram Niallem na teledyskach 1D
      a co do rozdziału to... dziś nie bo sprawdziałam twardziela, jutro będę uczyc sie matmy na sprawdzian i mam balet wiec cieżko, ale myślę, że jak w piatek przed redakcją uda mi sie poprawić to albo wieczorem w piatek lub w sobotę, no chyba, ze zrobie się so rebel i dodam w czwartek, ale tehre's no time

      Usuń
    42. huehuehue widziałam Cię dzisiaj :3 A ty Wika wiesz jak wygląda panna niewiem? ;)

      Usuń
    43. Wiem ;) dziś przeszylam ją wzrokiem, ale Ty jesteś dla mnie zagadką

      Usuń
    44. huehue jestem zagadką :3

      Usuń
    45. ale jakby co, ja nie jestem tą która się dzisiaj "biła" z Marysią :P tamta to też moja przyjaciółka :)

      Usuń
    46. przeszyłaś mnie wzrokiem??? nie zauważyłam, ale też zaczynam się bać :D

      Usuń
    47. haha a ja widziałam :P próbowałam się do Ciebie Wika uśmiechnąć, ale stwierdziłam, że i tak nie będziesz wiedziała kim jestem :D

      Usuń
    48. dobra, to teraz pora na mojego bloga, tak jakby ktoś chciał przypadkiem na niego wejść: brunico-czy-bruneck.blogspot.com

      Usuń
    49. To uśmiechaj sie częściej bo jak ktoś sie do mnie uśmiecha to odpowiadam tym samym ;)
      Będzie któraś z was jutro na redakcji?!
      A co do bloga to obczje jak nie będę rozpaczliwie uczyć sie matmy

      Usuń
    50. Wiesz już kim jestem? :D :3

      Usuń
    51. haha a ja dzisiaj się uśmiechałam :D
      Nie mogę chodzić na redakcję bo mieszkam za miastem i nie załapię się na dojazd :(

      Usuń
    52. A i jak Ci matma poszła? Widziałam jak wychodziłaś po teście ;D

      Usuń
  5. Świetny rozdział! Jestem ciekawa co się stanie w następnym rozdziale :D
    Kolejny z pewnością będzie ciekawy, więc nie zostaje mi nic innego jak tylko czekać na niego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki <3 cieszę sie ze sie podoba ;) i tak... Następny rozdział będzie pełen wrazen ;)

      Usuń
  6. A jak Ci Wika poszło na castingu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było strasznie fajnie dałam z siebie wszystko, kobieta powiedziała, że było swietnie i że ma nadzieje, że sie zobaczymy, ale kto ich tam wie, wiec błagam modlcie sie, aby do mnie zadzwonili, bo bycie przed kamerami jest czymś niesamowitym i za żadne skarby nie chce zakończyć tego epizodu w moim życiu, najchętniej zrobilabym z niego rozdział, a nawet tom ;)

      Usuń
    2. a to do filmu, do reklamy, do serialu, czy do czego? :3

      Usuń
    3. filmu o powstaniu warszawskim C:

      Usuń
    4. uuu super :D

      Usuń
    5. noo.... teraz tylko się modlić żeby zadzwonili, a jak tak, to będziecie sobie mogły obejrzeć w sieprniu przyszłego roku film ze mną i będziecie mogły powiedzieć: ja czytałam jej bloga zanim jeszcze stała sie sławna huehuehue :)

      Usuń
    6. huhuhu :D a potem, że żona Nialla Horana do mnie pisała :3

      Usuń
    7. oczywiście :D bo wiesz, jak już będę sławna to poznanie 1D to tylko kwestia czasu :D jeśli chcesz będę mogła załatwic Ci jakieś sławne ciacho C;

      Usuń
  7. Rozdział super! <3 (Wiem, że piszę zawsze to samo, ale to chyba dobrze ^^) Ps: Zdecydowanie bardziej pasujesz do Nialla niż jakaś tam Demi! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam! Ważne ze piszesz cokolwiek i tez tak sadze, ze lepiej nadaje sie dla Nialla ;)

      Usuń
  8. HAHAHAHAHHAHAHA trzeba być naprawdę mistrzem, żeby pociąć złą sukienkę hahahahahah <3
    Ale zauważam motyw "A" z liscikie

    OdpowiedzUsuń