Rano, gdy
Lou odstawiał nas do szkoły, siedziałam z tyłu, tępo wpatrując się w krajobraz
za oknem. Dziewczyny jak zwykle paplały o czymś, a Lou zerkał na mnie w
lusterku. Samochód zatrzymał się na szkolnym parkingu, a my jak zwykle
wyskoczyłyśmy z samochodu. Rzuciłyśmy krótkie "cześć" Louisowi i
ruszyłyśmy w stronę szkoły. Na parkingu było już mnóstwo osób. Gdy byłam już w
połowie drogi do drzwi szkoły poczułam jak ktoś łapie mnie za nadgarstek.
Podskoczyłam jak oparzona. Odwróciłam się... Przede mną stał Lou, który
wyglądał jak młody bóg. Objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
- Wikuś, kochanie... Co się dzieje?
- Nic... Ja po prostu mam taki mętlik w głowie... Nie wiem, czy potrafię tak dalej...
- ciii... - uciszył mnie, kładąc palec na moich ustach - nie przejmuj się teraz, będzie dobrze...
- ale Lou...
- porozmawiamy w domu dobrze?
- Dobrze...
- a teraz miłego dnia - uśmiechnął się słabo.
- i nawzajem... - zdołałam z siebie wykrztusić. Chłopak pochylił się i złożył na moich ustach delikatny pocałunek. Był to chyba nasz najkrótszy pocałunek, bo Lou od razu się odsunął zanim ktokolwiek zdarzył wyciągnąć telefon i zrobić nam zdjęcie. Tak widziałam, że ludzie do tego zmierzali.
- kocham Cię - szepnął. Poczułam ukłucie w sercu, Niall miał racje... Po co ja mu dawałam szanse?
- Wikuś, kochanie... Co się dzieje?
- Nic... Ja po prostu mam taki mętlik w głowie... Nie wiem, czy potrafię tak dalej...
- ciii... - uciszył mnie, kładąc palec na moich ustach - nie przejmuj się teraz, będzie dobrze...
- ale Lou...
- porozmawiamy w domu dobrze?
- Dobrze...
- a teraz miłego dnia - uśmiechnął się słabo.
- i nawzajem... - zdołałam z siebie wykrztusić. Chłopak pochylił się i złożył na moich ustach delikatny pocałunek. Był to chyba nasz najkrótszy pocałunek, bo Lou od razu się odsunął zanim ktokolwiek zdarzył wyciągnąć telefon i zrobić nam zdjęcie. Tak widziałam, że ludzie do tego zmierzali.
- kocham Cię - szepnął. Poczułam ukłucie w sercu, Niall miał racje... Po co ja mu dawałam szanse?
- wiem - bąknęłam i pobiegłam w stronę dziewczyn.
- No, no, no Wiki... Właśnie całowałaś się z moim bratem na oczach całej szkoły - odezwała się Lottie.
- Wiem mnie tez to nie cieszy... Chodźmy już na te głupie lekcje. Do zobaczenia na matmie - powiedziałam i ruszyłam w stronę klasy, w której miałam lekcje francuskiego. Tak to był jedyny moment dnia, w którym byłam sama, bo Lottie chodziła na hiszpański, a Zuzia i Fizzy na niemiecki. Jak zwykle przycupnęłam na swoim stałym miejscu pod oknem i wpatrywałam się w czerwcowy krajobraz parku, który było stąd widać. Usłyszałam kroki, a potem jak ktoś odsuwa krzesło obok, potem siada i znowu je przysuwa.
- Hej Wiki - odezwał się.
- Hej Nick- odparłam, odwracając się w jego stronę.
- Słyszałem, że wywołałaś dziś małe poruszenie na parkingu... - odezwał się tym swoim głębokim ciepłym głosem.
- nie wiem, o co ci chodzi...
- przecież sam widziałem, poszłaś sobie w ślinkę z Tomlinsonem...
- Proszę, nie przypominaj mi o tym... To jego sprawka.
- No w sumie na zbyt zadowoloną nie wyglądałaś...
- bo nie byłam zadowolona...
- czyli Tomlinson się nie postarał? Wiesz, ja tam bym się bardziej postarał - poruszył znacząco brwiami za co oberwał ode mnie w ramię, a potem zaczęliśmy się śmiać. No bo on miałby się ze mną całować? Dobry żart... A właśnie! Zapomniałam przedstawić Nicka... A wiec mój kochany pamiętniczku poznaj Nick'a Devine. Chłopak jest wysoki, przystojny, ma piękne czekoladowe oczy, skryte za granatowymi RayBannami, a na czoło opada mu czekoladowa grzywka. Nosi aparat na zęby i ma dusze artysty. Szykuje się na architekturę. Powiedziałbyś pamiętniczku, że to facet ideał... Tak to zdecydowanie byłby facet ideał gdyby nie jeden tyci, tyci szczegół. Nick jest gejem. Skoro już wiesz z kim mamy do czynienia pozwolisz, ze wrócę do historii
-ty byś się postarał coś wątpię...
- a kto mówi, ze całowałbym się z tobą a nie z Tomlinsonem...
- co chcesz mi ukraść chłopaka?
- To Twój chłopak?!
- no tak jakby... Ale jak chcesz mogę ci go odstąpić, tylko nie wiem, czy jego fanki bedą z tego faktu zadowolone...
- one mnie nie obchodzą... A z reszta czemu chcesz mi go odstąpić?! Coś się stało?!
- Wiesz... Ja muszę z nim zerwać...
- a to czemu?
- bo... Ja kocham kogoś innego...
- no tak... Nie ma sensu w to brnąć, jeśli bardzo będzie cierpiał to z przyjemnością się nim zajmę
- co to za pogaduchy? Wracać do pracy!!!- z nikąd pojawiła się nasza nauczycielka od francuskiego.
- est-ce que vous voulez aller au cinema avec moi? - Nick miał świetny akcent, gdy mówił po francusku
- Je suis desolée... J'ai un cours de dance... - nauczycielka odeszła.
- to pogadamy potem... - zakończyłam nasza rozmowę i wróciliśmy do ćwiczeń. Matematyka, angielski i biologia minęły mi na... Pisaniu pamiętnika, mało brakowało, a pan Evening by mnie przyłapał!!! Ale udało mi się przetrwać do Lunchu. Siedziałyśmy sobie z dziewczynami przy stoliku i jadłyśmy jakieś pyszności gdy tu nagle widzę Nicka biegnącego w naszą stronę i wymachującego jakąś Gazeta.
- Wiki!!! Musisz to przeczytać!!! - zawołał zdyszanym głosem, opadając na puste krzesło - strona ósma!
- coś się stało? - spytała Zuzia.
-Po prostu czytajcie! - drżącą ręka otworzyłam gazetę i pierwsza rzeczą, która rzuciła mi się w oczy był gigantyczny tytuł: "Louis Tomlinson przyłapany na randce!!!"
- co to jak oni tak mogą?!
- czytaj dalej... - polecił, a ja przełknęłam sline i zaczęłam czytać na głos:
- Jak wszystkim wiadomo One Direction zasłużone wakacje, po produktywnej trasie koncertowej i nagraniu nowej płyty, spędza w Doncaster - rodzinnym mieście Louisa Tomlinsona(21l.) Myśleliśmy, że zaszyją się gdzieś i nie będzie żadnych nowinek na ich temat, lecz na świeże informacje długo nie musieliśmy czekać. Otóż to zespół jest ostatnio często widywany w towarzystwie sióstr Tomlinsona i dwóch tajemniczych dziewczyn. Źródło podaje, że są to koleżanki Lottie i Fizzy ze szkoły. Jednakże nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że w ten weekend Louis został przyłapany na randce z jedną z nich!!! Zostali przyuważeni w miejscowym parku, podczas gdy przechadzali się pojąć shaki. Nie ma to jak zabrać dziewczynę na wymyślonego przez siebie Shake'a Tomlinson! Para nie szczędziła sobie uczuć... Trzymali się za ręce i całowali... Czyżby Louis znalazł sobie wreszcie ukochną i kim jest jego piękna wybranka? Podnoszą się głosy, ze to kolejna dziewczyna, która leci na ich pieniądze i sławę... Czy to możliwe? podobno dziewczyna próbuje na wszystkie fronty. dzień wcześniej widziano ja w tym samym parku z innym członkiem tego sławnego boy'sbandu Niallem Horanem(19l.).
A jak jest na prawdę? Z pewnością się tego dowiemy!!! - skończyłam czytać, a środku coś się zagotowało. Spojrzałam na zdjęcia, które towarzyszyły artykułowi. Były jak idę z Lou trzymając się za ręce, jak się całujemy i jak leżymy na trawie.. Dla kontrastu było tez zdjęcie moje i Nialla jak się do niego przytulam.
- jak do cholery mógł ktoś coś takiego napisać?!
- spokojnie Wiki... Oni szukają pierwszej lepszej okazji żeby wszelkie sensacyjki ujrzały światło dzienne. Dobrze, że przynajmniej napisali prawdę - uśmiechnęła się Lottie.
- ale ty nie rozumiesz! I tak sprawa już za daleko zaszła! Teraz będę miała na karku nie tylko Louisa ze złamanym sercem ale i rozwścieczone Directioners!!!
- jak to ze złamanym sercem? - zdziwiłam się Zuzia.
- Normalnie... Nasz związek nigdy nie będzie miał przyszłości, nie mogę tego dłużej ciągnąć...
- No to masz kiepsko kochana - skwitowała Fizzy. Fajnie się wpakowałam, nie pamiętniczku??? Reszta dnia minęła szybko, a ja pobiegłam do domu, gdzie zastałam Louisa czytającego dzisiejszą gazetę.
- Lou... Musimy porozmawiać.. I to już -powiedziałam, wyszłam tylnymi drzwiami do ogródka i usiadłam na ławce w altanie. Po chwili dołączył do mnie Lou.
- Widziałaś dzisiejsza gazetę? - spytał. Pokiwałam głową - przepraszam powinienem był w tedy myśleć i się tak nie zachowywać, albo chociaż postarać o dobry kamuflaż. Obiecuje ci, że to odkręcę...
- Lou nawet nie chodzi o to. Gazeta to Gazeta, nie obchodzi mnie to co tam piszą. Chodzi o to, że... Ja tak nie potrafię...
- Nie rozumiem...
- Louis ja po prostu nie umiem oszukiwać siebie i Ciebie... Spójrzmy prawdzie w oczy, nie umiem udawać miłości... I może na początku byłbyś ze mną szczęśliwy, ale nie jestem w stanie pokochać Cię tak, jak na to zasługujesz! Zasługujesz na kogoś lepszego... Kogoś, kto się zaopiekuje twoim sercem i odda ci swoje, moje już jest daleko stad...
- Aż trudno uwierzyć, ze to mówię, ale rozumiem Cię. Widzę te różnice w tym, jak patrzysz na mnie, a jak na niego... I zdałem sobie sprawę, że na mnie tak nigdy nie spojrzysz... Ze nie uszczęśliwię Cię do tego stopnia, bo sam kontakt cielesny szczęścia i miłości nie daje. Może znowu się w kimś zakocham i może tym razem będę miał szczęście... Ale powiem ci, że nie żałuje tych ostatnich czterdziestu ośmiu godzin. Może bije rekord w długości trwania związków, ale zdecydowanie były to najlepsze dwie doby mojego życia.
- no było całkiem przyjemnie... I obiecuje ci znajdę ci piękna dziewczynę!
- a ja zmotywuje Nialla do działania, bo on się chyba już poddał..
- co??? Coś ty powiedział??? - czy on... Jak to się poddał? I jakie działanie, bo chyba nie...
- ja nic nie mówiłem. Pozwolisz, że Cię pocałuję, by zapamiętać smak Twoich ust... - ja skinęłam głowa i chłopak delikatnie się pochylił i pocałował. Myślałam, że to nasz ostatni pocałunek… Potem uśmiechnął się i odszedł, a mi w głowie wciąż brzmiały jego słowa "zmotywuję Nialla do działania, bo on chyba już się poddał" ale jak to tak? W jakim sensie się poddał? Czy może ja mu się... Nie... To nie możliwe...
W niepewności przetrwałam resztę tygodnia w końcu nadszedł piątek - dzień balu. Nauczyciele nam odpuścili szkole, wiec siedziałyśmy z dziewczynami w łazience i szykowałyśmy się. Ja nie musiałam się więcej martwić Louisem i byłam w wyśmienitym humorze. Około siedemnastej miałyśmy gotowe makijaż, fryzury i zaczęliśmy zabierać się za ubieranie w sukienki. Wtem usłyszałam krzyk Lottie. W pośpiechu wybiegłam z łazienki.
- co się stało? - zawołałam naraz z Zuzią. Blondynka drżącymi rękami uniosła w gore kawałek materiału, pociętego w strzępy, który kiedyś był jej sukienką na bal. Obok zobaczyłam kawałek kartki, chwyciłam ja do ręki i przeczytałam na głos:
- Mam nadzieje, że zabawa się uda Wiki, to za to, że Niall
odszedł przez Ciebie.
Demi
P.S. Ta sukienka i tak była brzydka!
Demi
P.S. Ta sukienka i tak była brzydka!
Ktoś tu chyba pomylił sukienki… następnym razem bardziej się postaraj Demi…
- jak ona
mogła?! - wydarła się Lottie na pół domu. Po chwili w drzwiach pojawili się
Hazza, Lou i Nialler.
- coś się stało siostra? - spytał Louis. Dziewczyna uniosła strzępki turkusowego materiału, a w jej oczach pojawiły się łzy, chłopak podszedł so niej i ją przytulił.
- coś się stało siostra? - spytał Louis. Dziewczyna uniosła strzępki turkusowego materiału, a w jej oczach pojawiły się łzy, chłopak podszedł so niej i ją przytulił.
- dobra... Hazz zabierz Lottie szybko do sklepu, a ty siostra nie płacz! Będzie dobrze! - zarządził, a Harry złapał zrozpaczoną Lottie za nadgarstek i pociągnął ją na zewnątrz.
- jak to się stało? - spytał Niall. Bez słowa podałam mu liścik od Demi. Czy mi się zdaje, czy czytając go, zarumienił się?
- Ta pieprzona Demi!!! Ja ją chyba przerobie na mielonkę! Lou wychodzę! - oznajmił i ruszył do wyjścia. Ja nie ogarniam tego człowieka. No nic trzeba było się zając przygotowaniami do balu....
--------------
hejka!
Mam nadzieję, że zasypiecie mnie komentarzami, bo uwielbiam je czytać
następny rozdział w krótce... jak myślicie, co się dalej stanie?
następny rozdział w krótce... jak myślicie, co się dalej stanie?


Ten tez jest ciekawy (: co tam ze mam jutro 2 kartkowki.. :p Lottie jest sliczna! Demi jest TU glupia, ale ogolem ja lubie :D A ja juz njr ogarniam z kim Wiki jest. Ona kocha Nialla tak? Chce wiecej! I mozesz dodac tez na dirctionowym zyciu :) kc <3 z
OdpowiedzUsuńNo wiec tak... Wiki kocha Nialla, a była z Luisem przez dwa dni ^^ ale to jeszcze nie koniec sprawy z Lou, bo potem sie baaaardzo pomiesza... Tak wiec aktualnie Wiki jest wolna i zakochana w Niallu
UsuńI tez uważam, ze Lottie jest śliczna <3 a to juz koniec Demi w tym opowiadaniu... Chyba ale bedą sie pojawiały nowe postaci
Kocham ten roździął czekam na następny!!!!!!!
OdpowiedzUsuńa za co go kochasz, jeśli można wiedzieć?
UsuńŚwietny rozdział! Powiadasz że coś się pomiesza? Czy to będzie zupa dla Niall'a? :D
OdpowiedzUsuńWiem, głupia jestem :P Czekam na następny!
Zupa dla Nialla Może sie pomieszac swoją drogą ale to nie to będzie główna przyczyna namieszania... Gdyby to tylko była sprawia zupy Nialla... To było by prościej ale nie miałabym o czym pisać...
Usuńhaha super :D Ej a w jaki sposób Demi pocięła sukienkę Lottie? Ona im do domu weszła?? :C I nie powinna była to zrobić z sukienką Wicki jeśli już w ogóle chciała się zemścić? Oprócz tego rozdział super :3
OdpowiedzUsuńTak ta wariatka pociela ja wcześniej jak tylko zerwala z Niallem, a sukienki pomyliła O.o tak to bywa z niezrownowazonymi psychicznie osobami... c;
Usuńhaha :D a ty Wiktoria lubisz Demi (w realu nie w opowiadaniu ;))?
UsuńOsobiście zawsze lubiłam Demi ale zrobiłam z niej złą postać, bo delikatnie denerwuje mnie to, że przyjaźni sie z Niallem... Po prostu jestem zazdrosna o mojego przyszłego męża... Juz sobie wyobrażam to jak sie uprze żeby zaprosić na ślub swoją przyjaciółkę Demi... Mój ślub z Niallem, a na nim wyszczerzyla Demi??? Pfff
UsuńAle kiedyś Ją bardzo lubiłam wiesz... Faza na cało rock jakieś piec lat temu jonas brothers i Demi to uwielbialam i nadal lubię ale to nie to samo co 1D a Demi... Często chciałabym być na jej miejscu ładna, zdolna, przyjaźni sie z Niallem tylko z takim wyjątkiem, ze gdybym była nią to juz bym wyrwała Horanka *_*
haha no tak ;D a słyszałaś o tej dziewczynie, która napisała do bravo, że się zakochała w Niallu?
Usuńnie... dzieci nie mają co robić... ja tu szykuję plan jak poznać mojego meza a nie po poradę do bravo będę pisać pfff ^^ jak się ujawnisz, kim jesteś, to cie zaprosze na nasz ślub C:
Usuńhaha wolę się nie ujawniać ;D oj jak Niall będzie brał ślub to na pewno przyjdę :3 wtedy mnie poznasz :D
Usuńz przyjemnością Cię poznam :D
Usuńja Ciebie też chciałabym poznać :) wyglądasz na miłą i fajną osobę :3 Jak chcesz to mogę się jakoś podpisywać, żebyś mnie rozróżniała ;) Albo założę sobie konto..
Usuńo tak możesz założyć konto i wkleić jakąś fajną ikonkę i zacząć obserwować mojego bloga, to wtedy będę wiedziala z kim mniej więcej piszę, a teraz to jesteś dla mnie anonimem... równie dobrze możesz być 40 letnim pedofilem... Powinnam się bać? O.o
Usuńhaha nie nie musisz się bać ;D jestem młodsza o rok :P
UsuńKad wiesz ze jesteś młodsza? Nie wiesz ile mam lat!
UsuńHaha wiem, chodzę z Tobą do szkoły ;)
UsuńZaczynam sie bać... A rozmawiamy czasem ze sobą na przerwach?
UsuńNie masz czego się bać i tak mnie nie kojarzysz, bo jestem niska i mało zauważalna :/ :D
UsuńA może byś mi sie ujawniła w szkole to byśmy sobie pogadaly
Usuńhah no mogę, tyle, ze ja w szkole jestem inna :(
UsuńW sumie to nic dziwnego, bo każdy jest trochę inny w internecie :)
UsuńDobra, ale tak ogólnie to mam już bloggera, więc nie będę anonimem :)
Usuńhah, to i ja się przyznaję- też znam cię ze szkoły, stąd wiem jaki masz płaszczyk. Też mnie nie kojarzysz (a może jednak... ale raczej nie). Na początku roku pytałam cię o bloga, ale pewnie nie pamiętasz... Też jestem o rok młodsza i na dodatek chodzę ze Zwiedzającą do klasy. A tak oprócz tego to pisałam dziś z tb konkurs w sali... jak ci poszedł?
Usuńhhahaha <3 Wika będzie się nas bać :(
Usuńmiejmy nadzieję, że nie... :D
UsuńJuz sie boje... Posiadasz ze pisalas konkurs w sali ze mną? Zaczynam sie bać ze ludzie ze szkoły znają chore wymysły redaktor naczelnej twardziela, które powastaja o 3 w nocy... A jaki macie profil klasy? I co według was powinno stać sie dalej w opowiadaniu?
Usuńdeutsch <3 haha co powinno być dalej- to zbyt skomplikowane, w sumie to był dobry pomysł na gadanie na rekolekcjach :D
UsuńAle Wika spoko, wydaje mi się, że mało osób wie z naszej szkoły o Twoim blogu... przynajmniej my nikomu nie mówiłyśmy ;D
UsuńHahaha, a to jest takie śmieszne, że Wika nie wie kim jestem :*
UsuńA oprócz tego naprawdę nie wiem co może być dalej.. Mam pewne przypuszczenia, o których już Ci kiedyś pisałam ;)
UsuńTy się panno Niewiem ogarnij <3 :D A jakby ktoś do Ciebie pisał z naszej szkoły, a ty byś nie wiedziała kto to??? :D hahaha <3
UsuńAle pani redaktor, bardzo mój komiks okropny? ;)
UsuńNiemce wy.... i tak Was odnajdę :P to mnie przeraża, bo macie nade mną przewagę... ale i tak się dowiem, kim jesteście moje drogie!!! I na prawdę gadałyscie o tym na rekolekcjach? Ja tam sobie czytałam Białoszewskiego Pamietnik z powstania warszawskiego ^^ trzeba było mnie zawołać, to może bym od was nabrała jakiś ciekawych pomysłów a nie...
UsuńNIEEEEEEEEEEEEEE WIERZĘ!!!! TO TY!!! KOMIKS... głęboki.... właśnie tutaj ogarniam twardziela i mam dylemat,,, Twój głeboki komiks czy sudoku
UsuńAle ja moja Zwiedzająca Melu wiem wszystko... :*
UsuńDobra, ta rozmowa jest już bezsensowna, szczególnie, że Wika już wie kim jestem :D
moim zdaniem obydwa... ;)
Usuńzawsze mogę udawać, że nie wiem ;) i powiem Ci, że nie ma miejsca na dwie rzeczy... i nie wiem, kim jest Zwiedzająca...
Usuńhuehuehue to niech tak zostanie :)
Usuńowszem niech tak zostanie, a nie opowiedziałyście, czy na serio o tym rozmawiałyście na rekolekcjach? jakieś ciekawe wnioski?
Usuńna serio ;D moim zdaniem to Niall będzie mężem Wiki :3 :D ale nie wiem co sądzi Marysia
UsuńTo uroczo <3 u mnie koleżanki nie są tak gadatliwe na ten temat... i mężem to sobie może i będzie, a może nie, ale po drodze jeszcze długa droga i na razie napisałam tak, że jest więcej Louisa... ale w przyszłym rozdziale będzie coś dla zwolenników Nialla
Usuńhuhuhu wiesz może dlatego tak sądzę, bo osobiście najbardziej lubię Niall'a, co nie znaczy, że Louisa nie, bo lubię ich wszystkich tylko no.. hah :D
UsuńJa osobiście też najbardziej lubię Nialla, ale opowiadanie to opowiadanie ;)
UsuńNo tak wiem ;) A kiedy wstawisz następny rozdział?? :)
Usuńwystarczy, że kiedykolwiek pojawiłaś sie na redakcji i zobaczyłaś jak się jaram Niallem na teledyskach 1D
Usuńa co do rozdziału to... dziś nie bo sprawdziałam twardziela, jutro będę uczyc sie matmy na sprawdzian i mam balet wiec cieżko, ale myślę, że jak w piatek przed redakcją uda mi sie poprawić to albo wieczorem w piatek lub w sobotę, no chyba, ze zrobie się so rebel i dodam w czwartek, ale tehre's no time
huehuehue widziałam Cię dzisiaj :3 A ty Wika wiesz jak wygląda panna niewiem? ;)
UsuńWiem ;) dziś przeszylam ją wzrokiem, ale Ty jesteś dla mnie zagadką
Usuńhuehue jestem zagadką :3
Usuńale jakby co, ja nie jestem tą która się dzisiaj "biła" z Marysią :P tamta to też moja przyjaciółka :)
Usuńprzeszyłaś mnie wzrokiem??? nie zauważyłam, ale też zaczynam się bać :D
Usuńhaha a ja widziałam :P próbowałam się do Ciebie Wika uśmiechnąć, ale stwierdziłam, że i tak nie będziesz wiedziała kim jestem :D
Usuńdobra, to teraz pora na mojego bloga, tak jakby ktoś chciał przypadkiem na niego wejść: brunico-czy-bruneck.blogspot.com
UsuńTo uśmiechaj sie częściej bo jak ktoś sie do mnie uśmiecha to odpowiadam tym samym ;)
UsuńBędzie któraś z was jutro na redakcji?!
A co do bloga to obczje jak nie będę rozpaczliwie uczyć sie matmy
Wiesz już kim jestem? :D :3
Usuńhaha a ja dzisiaj się uśmiechałam :D
UsuńNie mogę chodzić na redakcję bo mieszkam za miastem i nie załapię się na dojazd :(
A i jak Ci matma poszła? Widziałam jak wychodziłaś po teście ;D
UsuńŚwietny rozdział! Jestem ciekawa co się stanie w następnym rozdziale :D
OdpowiedzUsuńKolejny z pewnością będzie ciekawy, więc nie zostaje mi nic innego jak tylko czekać na niego <3
Dzieki <3 cieszę sie ze sie podoba ;) i tak... Następny rozdział będzie pełen wrazen ;)
UsuńA jak Ci Wika poszło na castingu? :)
OdpowiedzUsuńByło strasznie fajnie dałam z siebie wszystko, kobieta powiedziała, że było swietnie i że ma nadzieje, że sie zobaczymy, ale kto ich tam wie, wiec błagam modlcie sie, aby do mnie zadzwonili, bo bycie przed kamerami jest czymś niesamowitym i za żadne skarby nie chce zakończyć tego epizodu w moim życiu, najchętniej zrobilabym z niego rozdział, a nawet tom ;)
Usuńa to do filmu, do reklamy, do serialu, czy do czego? :3
Usuńfilmu o powstaniu warszawskim C:
Usuńuuu super :D
Usuńnoo.... teraz tylko się modlić żeby zadzwonili, a jak tak, to będziecie sobie mogły obejrzeć w sieprniu przyszłego roku film ze mną i będziecie mogły powiedzieć: ja czytałam jej bloga zanim jeszcze stała sie sławna huehuehue :)
Usuńhuhuhu :D a potem, że żona Nialla Horana do mnie pisała :3
Usuńoczywiście :D bo wiesz, jak już będę sławna to poznanie 1D to tylko kwestia czasu :D jeśli chcesz będę mogła załatwic Ci jakieś sławne ciacho C;
Usuńświetnie
OdpowiedzUsuńmerci :)
UsuńRozdział super! <3 (Wiem, że piszę zawsze to samo, ale to chyba dobrze ^^) Ps: Zdecydowanie bardziej pasujesz do Nialla niż jakaś tam Demi! ;)
OdpowiedzUsuńOj tam! Ważne ze piszesz cokolwiek i tez tak sadze, ze lepiej nadaje sie dla Nialla ;)
UsuńHAHAHAHAHHAHAHA trzeba być naprawdę mistrzem, żeby pociąć złą sukienkę hahahahahah <3
OdpowiedzUsuńAle zauważam motyw "A" z liscikie